Świnia z podtekstem

Niektóre współczesne bajki potrafią cieszyć zarówno dzieci, jak i dorosłych. I nierzadko dzieje się to na innych poziomach. To, co dla dziecka jest zabawną wiewiórką, dla rodzica może być równie zabawnym prezesem Kaczyńskim albo islamskim przywódcą duchownym. Przyjrzyjmy się więc w tym wpisie nieco uważniej popularnym bajkom.

 

Prawo i sprawiedliwość oraz Wielki Roman

Rok 2006 był czasem premierostwa Jarosława Kaczyńskiego. Był to też okres nasilającego się konfliktu między zwolennikami PiSu i PO. Nie umknęło to uwadze tłumaczy, którzy kilkukrotnie zakpili sobie z premiera oraz ministra edukacji – Romana Giertycha.

 

 

Jest wielce wątpliwe, by twórcy filmu brali pod uwagę polską scenę polityczną. Ale tłumacze zrobili już z oryginalnym tekstem to, co chcieli. Poza wiewiórką miłującą prawo i sprawiedliwość w filmie umieścili też „Wielkiego Romana”, który był dość ekscentryczną nazwą… bomby. Dzisiaj skojarzenie może nie być już takie oczywiste, ale w czasie, kiedy „Sezon na misia” był wyświetlany w kinach, imię Roman było synonimem ówczesnego ministra edukacji. Szczególnie, że pan Giertych jest naprawdę słusznego wzrostu.

 

Podłożyli świnię lewicy 

Ostatnimi czasy wielkie poruszenie w środowiskach tak prawicowych jak i lewicowych zrobiła bajka – „Angry Birds”. Niby cała fabuła jest abstrakcyjną historyjką inspirowaną grą na komórki, ale… coś tu samo się kojarzy. Filmowe ptaki żyją sobie na idyllicznej wyspie do czasu, kiedy przypływają na nią zielone świnie. Przywódca prosiaków nosi charakterystyczną bródkę, która wielu widzom kojarzyła się z wyglądem muzułmańskich duchownych. Dziwnym zbiegiem okoliczności jest też fakt, że zieloni imigranci przejawiają wyjątkowe upodobanie do materiałów wybuchowych. Świnie pozują na biedne i pokrzywdzone, tymczasem zaczynają coraz bardziej ingerować w życie gospodarzy, a w końcu kradną im jaja, które planują zjeść. Także zachowanie ptasich przywódców jawi się jako satyra na zachodnie społeczeństwa. Choć świnie wyzyskują i okłamują swoich gospodarzy, liderzy ptasiej społeczności troszczą się tylko o to, aby gościom nie zrobiło się przykro z powodu – prawdziwych – oskarżeń rzucanych przez głównego bohatera.

Mało aluzji? W bajcie pojawia się też Potężny Orzeł, wyglądający jak wyjęty z godła USA. Inna sprawa, że jest leniwy, zdziadziały i wcale nieskory, aby pomóc mieszkańcom wyspy. W efekcie film „Angry Birds” rozzłościł środowiska lewicowe, które oskarżyły jego twórców o propagowanie ksenofobii. Faktem jednak jest, że przekaz Angry Birds jest mało „familijny”. Głównym bohaterem bowiem jest Czerwony – osobnik skory do agresji, który dzięki własnej podejrzliwości ratuje potomstwo wszystkich ptaków, które w innym wypadku zostałoby pożarte przez przebiegłe świnie.

 

 

Czy bajki i zabawki kształtują świadomość dzieci?

Tu rodzi się jednak prawdziwy dylemat. O ile światopoglądowe nawiązania w „Sezonie na misia” miały raczej polityczną naturę i były odczytywalne jedynie dla dorosłych, to przesłanie z „Angry Birds” jest zrozumiałe także dla dzieci. Wydaje się ono brzmieć – złość i podejrzliwość są czasami potrzebne, a przed złymi obcymi trzeba się bronić.  Czy to dobre przesłanie?

Odpowiedź zależy zapewne od podejścia samego rodzica. Są matki, które nigdy nie dałyby swojemu synowi zabawkowego pistoletu, bo kojarzy im się z przemocą. Część z rodziców pewnie nie kupiłaby także maskotki Angry Birds, choć trudno obwiniać te zabawne pluszaki o nawoływanie do agresji. Ale faktem jest, że sam przekaz filmu u części ludzi budzi już pewne wątpliwości natury światopoglądowej.

A jakie jest Wasze zdanie? Pokazalibyście swojemu dziecku bajkę „Angry Birds”?

 

Bajki z podtekstem

2 komentarzy “Bajki z podtekstem

  • 14 lipca 2016 z 23:04
    Permalink

    Nie polecam tego filmu!!!!!Bylam rozczarowana po wyjsciu z kina moja corka rowniez!Zgadza sie ,film z podtekstami!!!!!!

    Odpowiedz
  • 26 sierpnia 2016 z 10:35
    Permalink

    Chetnie wybieram sie z corka na produkcje dla dzieci w ktorych zadbano takze,
    o to, by dorosli mogli na nieco innej plaszczyznie odbierac pewne ‚smaczki’, ktore dzieciom z racji wieku umykaja. Zreszta, przypomina mi sie jedna niemiecka bajka (holenderskiej produkcji) z wlasnego dziecinstwa, ktora w podobny sposob przemycala pewne motywy: https://www.youtube.com/watch?v=efeY6jWdHQ4 polecam przyjrzec sie postaci gawrona 🙂

    Odpowiedz

Odpowiedz na „AnonimAnuluj pisanie odpowiedzi